Relacja z Noworocznego Spotkania KKKT

2014-01-18

Noworoczne spotkanie Krakowskiego KKT w salach Domu Harcerza zgromadziło prawie 250 osób. Na początku odbył się egzamin, do którego przystąpiło 60 młodych i bardzo młodych karateków. Najmłodszy był 5-letni Borys. Wszyscy szalenie skupieni, z wykonaniem podstawowych technik nie mieli problemów. Dopiero pytania teoretyczne wzbudzały wątpliwości, ale zawsze w grupie znalazł się ktoś rezolutny, kto potrafił powiedzieć, co to jest etykieta, kto to jest sensei i jak się nazywa ten strój karateków. Były i trudniejsze zagadnienie – czy sprzątasz swój pokój, albo czy szanujesz starszych, mówiąc dzień dobry, proszę i dziękuję. W końcu wszyscy zdali, choć nie wszyscy z maksymalnym notami. Objawiły się też nowe talenty, będą z nich prawdziwi wojownicy i świetni zawodnicy.

Po egzaminach przeszliśmy do części wspomnieniowej, którą rozpoczął pokaz w wykonaniu dzieci, które w minionym roku przywoziły puchary i medale z zawodów międzynarodowych . Mistrzowie zrobili wrażenie, pokazali moc i energię. Potem przejrzeliśmy po kolei wszystkie ważne klubowe wydarzenia – wakacje, zawody, zagraniczne wojaże. Na koniec sensei Rafał wręczył wszystkim zasłużonym medalistom pamiątkowe dyplomy ze zdjęciami i z tytułem „SUPER –ZAWODNIK" . Powiedział, że takie nagrody będą przyznawane co roku, więc będzie można porównać, jak się zmieniliśmy w czasie. No i trzeba się starać, żeby nie wypaść z ekipy! Sensei zachęcił też wszystkich, żeby trenowali – i dołączyli do tych, którzy swoją pracą już cos osiągnęli.

Na koniec części oficjalnej wystąpili pan Marek Biesaga i pan Dariusz Romaniak –  i przedstawili ideę FUNDUSZU ROZWOJU KLUBU – który powstał z inicjatywy rodziców – dzięki której będziemy mogli pomóc finansować wspólne klubowe wydatki, zawody, obozy. Rodzice otrzymali deklaracje i wielu z nich już zgłosiło chęć pomocy. Bardzo za to dziękujemy, liczymy na was. Na – choćby niewielkie, comiesięczne, dobrowolne wpłaty, na kontakty, rekomendacje, życzliwość.

Mimo tak licznej frekwencji nie zdołaliśmy zjeść wszystkich wspaniałych sałatek, ciast, pasztecików i kanapek przyniesionych przez rodziców, tak wiele ich było! Przy miłych pogawędkach szybko mijał czas, szybko biegały wokół rozbawione dzieci......Nieprędko zapomnimy to miłe popołudnie spędzone w tak sympatycznym gronie. Dziękujemy za wszystko i do zobaczenia na treningach – bo ...trening jest najważniejszy! I tylko dlatego , że się sumiennie trenowało, można potem radośnie świętować!

zdjęcia ze spotkania noworocznego można obejrzeć w naszej galerii zdjęć.
Powered by RapidGoal
design: holinej.com