Ochotnica Górna Dzień V

2014-02-13

Dzisiaj zmiana rytmu, obudziliśmy wszystkich o 6:50 klubową piosenką, trochę ruchu na świeżym powietrzu, śniadanie – i pod Gazdaluz podjechało 10 sań zaprzęgniętych w mocne góralskie konie. Kulig! Przez zaśnieżony las dojechaliśmy w miejsce, gdzie czekało na nas ognisko , posililiśmy się pysznymi kiełbaskami z ogniska i opiekanym chlebem . Potem tradycyjna bitwa na śnieżki , zapasy , wspinaczki po ośnieżonej górce no i oczywiście prezentacje w leśnym plenerze naszej piosenki . Po powrocie do ośrodka trening i obiad, byliśmy bardzo głodni . Po obiedzie spacer do sklepu po drobne zakupy, chwila odpoczynku i oczywiście - trenujemy dalej, bo jutro ważny dzień. Egzaminy! Po kolacji starsza grupa ćwiczyła jeszcze na przyrządach, z tarczami, gumami i ciężarkami. Wieczorem, dyskretnie, w delikatnej tajemnicy zostały poczynione przygotowania do jutrzejszych walentynek ... Ciekawe kto dostanie walentynkę i od kogo - ale to tym więcej jutro . Na koniec bardzo aktywnego dnia, w klimacie treningowym- ,,Karate Kid ''. Część wymęczonego ruchem towarzystwa zasnęła przed końcem filmu. Ale nie ma taryfy ulgowej – to obóz sportowy, nie kolonie!

Ciąg dalszy foto relacji...

Powered by RapidGoal
design: holinej.com