Obóz Mikoszewo - Dzień 9

Piątek spędziliśmy łącząc harmonijnie zabawę z pracą. Rano wspólny rozruch na placu, potem śniadanie i szybko poszliśmy na plażę, żeby nacieszyć się jeszcze morzem. Opalaliśmy się, kąpali, zakopywali w piasku i takie tam zabawy, aż do obiadu. Potem był czas na poważniejsze rzeczy- trening w grupach: młodsi kata heian i kihon kumite, a starsi kata mistrzowskie unsu. W międzyczasie było baraszkowanie na terenie ośrodka, który jest duży i dobrze pomyślany- ma basen, boisko, miejsce do pingponga i bilard ( co pewnie wszyscy już wiedzą ze zdjęć). 
zapraszamy do galerii zdjęć...

Obóz Mikoszewo - Dzień 8

Dziś spaliśmy trochę dłużej, bo nie było rozruchu. Za to przeszliśmy potem naprawdę sporo kilometrów, bo pojechaliśmy na wycieczkę wymagającą sporej kondycji. Otóż- przez 3 godziny zwiedzaliśmy w dwóch grupach z bardzo miłymi przewodnikami Malbork. Wiadomo - największy ceglany zamek w Europie (milion cegieł), stolica państwa krzyżackiego, zabytek światowej klasy, a jeśli ktoś nie jest jeszcze przekonany, to dodamy, że w ,Malborku kręcono Wiedźmina i reklamę makaronu Malma z Sofią Loren. 
zapraszamy do galerii zdjęć... 

Obóz Mikoszewo - Dzień 7

Dziś nie było biegania, za to mieliśmy wspólny rozruch w lesie. Po śniadaniu, już podzieleni na grupy trenowaliśmy- starsi kata mistrzowskie, a młodsze stopnie - Heian. Potem druga grupa komandosów tarzała się, strzelała i tropiła pozycje wroga. Paintball lubią nie tylko chłopcy, dziewczyny też wciągnęły się na serio bitwę. Ha, widocznie karate przyciąga waleczne kobiety.... W południe podczas crossfitu nakręciliśmy filmik o naszej grupie hardcorów. Po obiedzie trenowaliśmy i relaksowaliśmy się w basenie. Potem znowu trening i crossfit, rzeźba będzie jak trzeba!
zapraszamy do galerii zdjęć...  

Obóz Mikoszewo - Dzień 6

Jesteśmy coraz lepsi. Przebiegliśmy 15 km na porannym rozruchu. Po śniadaniu był wspólny trening dla wszystkich, a potem poszliśmy na plażę. Wcale nie było tak piekielnie gorąco, jak można by podejrzewać patrząc na termometr- wiał miły wiatr od morza, a słońce czasem zasłaniały chmury- więc pobyt na piasku przedłużyliśmy i wróciliśmy na obiad o 14. Była pomidorowa i schab ze śliwką. Dobrze nas tu karmią. Potem pierwsza grupa obozowiczów (druga - jutro) grała w paintball. Walczyliśmy drużynami w lesie i były to zacięte pojedynki, zwłaszcza z oddziałem senseiów. Przed kolacją - tym razem dla chętnych - odbył się trening brazylijskiego ju-jitsu ( dużo w parterze, dźwignie i duszenia;).
zapraszamy do galerii zdjęć... 

Obóz Mikoszewo - Dzień 5

Wstaliśmy o 7 (żadna niespodzianka) - i zabraliśmy się do roboty: lekki bieg, rozciąganie i powtórka kata w grupach zaawansowania. Potem było śniadanie i znowu ruszyliśmy do pracy (bo wczoraj była wycieczka i trzeba było nadrobić). Do południa w grupach, z podziałem na stopnie uczyliśmy się podstawowych padów i podcięć. Niektórzy dla odprężenia grali w unihokeja. Na obiad był żurek z ziemniakami i panierowana pierś z kurczaka, co dało nam siłę do kolejnych wyzwań: jiu ippon kumite z zastosowaniem podcięć i to pod okiem najlepszych trenerów walki: Radosława Olczyka, Damian Stasiaka i Damiana Tomasika. Komisję czystości ucieszyły postępy w porządkach, tym razem najlepsi okazali się : Super Karatecy i Królewscy.
zapraszamy do galerii zdjęć...

Obóz Mikoszewo - Dzień 4

O 6:30 wstali starsi obozowicze i przebiegli sobie dla sportu 12km. Młodsi dzisiaj nie mieli rozruchu i mogli trochę dłużej pospać. Po śniadaniu i zabraniu suchego prowiantu, pojechaliśmy zabytkową, wąskotorową kolejką na wycieczkę do miejscowości Stegny. Oprócz zwyczajnych, ale pysznych atrakcji w rodzaju lodów i gofrow, tudzież nabyciu kilku nadmorskich pamiątek i posiedzeniu na plaży ( nasza jednak dużo ładniejsza) - zobaczyliśmy niecodzienną wystawę. W miejscowym domu kultury prezentowana jest kolekcja 12 tysięcy zabawek z czekoladowych Kinder- niespodzianek. Kolekcjoner, Maciej Wojtalewiecz zbiera je od 20 lat! 
zapraszamy do galerii zdjęć... 

Obóz Mikoszewo - Dzień 3

Trzeci dzień mikoszewskiego obozu rozpoczęliśmy tradycyjnie- porannym rozruchem w lesie (młodsi) i biegiem (trochę starsi). Zaraz po powrocie zjedliśmy śniadanie i zaczęliśmy mocno ćwiczyć. Tematem przedpołudniowych treningów były techniki nożne. Po treningach młodsi bawili się na placu zabaw, a potem już był obiad. Jeszcze tylko kontrola czystości i zaczęliśmy zmagania w różnych konkursach sprawnościowych i na torach przeszkód. Następnie chwilę odpoczęliśmy i znowu był trening - tym razem rozwijający umiejętności w kumite. Zajęcia crossfit dla starszych uczestników obozu pokazały, że jest moc! Po wysiłku zjedliśmy kolację i wyruszyliśmy na plażę, gdzie nastąpiła miła chwila- uczciliśmy naszych solenizantów. 12 urodziny obchodził Mateusz Ryba, a 11 lat skończyło rodzeństwo- Pola i Antoni Mac.
zapraszamy do galerii zdjęć... 

Powered by RapidGoal
design: holinej.com