Zawoja Dzień 3

Wiecie, jaką mamy poranną trasę biegową? 5 km. Tak w sam raz dla zaostrzenia apetytu na śniadanie. Po śniadaniu podzieleni na grupy cieszyliśmy się zimą - na naszej górce i na lodowisku. W dzień nie ma mrozu, ale w nocy i owszem - więc śnieg się utrzymuje, świeci słońce - jednym słowem idealna pogoda na zabawę! Było o pogodzie, więc teraz o zdrowiu. Wszyscy się dobrze czują i nikt nie choruje! Mamy kilku rekonwalescentów, ale na świeżym powietrzu najwyraźniej im się poprawia. Jedzenie w Zawojance jest smaczne, dziś pomidorowa i filet z kurczaka. Popołudnie upłynęło nam na matach- na treningach, na przygotowaniu do czwartkowych i piątkowych egzaminów i na naszym obozowym turnieju. Mamy pierwsze wyniki! Zakończyliśmy zmagania w kategorii żółtych pasów- chłopcy i dziewczynki, bez podziału na wiek.

Zawoja Dzień 2

Wstaliśmy o 7.30 (czyli trochę później niż na 8 rano do szkoły, w końcu są ferie;)). Potem niektórzy poszli biegać, a pozostali mieli poranną gimnastykę na sali. Po śniadaniu były zajęcia w grupach: jedni ćwiczyli, a inni byli na spacerze i w sklepie. Przed obiadem poszaleliśmy na ślizgaczach, na górce obok naszego ośrodka. Ciągle jeszcze mamy śnieg! Obiad podano o 14, a po obiedzie komisja czystości sprawdzała porządek w pokojach i - czystość - nazwijmy to osobistą - ręce, zęby itp. Kontrola wypadła dobrze, nawet najmłodsi radzą sobie wyśmienicie! Po tych sprawdzianach niektórzy poszli na lodowisko, gdzie odstawili niezłe piruety, a pozostali udali się na górkę z jabłuszkami i innymi urządzeniami do zjeżdżania. Potem szybki trening, kolacja a po kolacji długo oczekiwana wizyta zaproszonego gościa .Przyjechał do nas iluzjonista! Były baaaardo magiczne sztuczki - np. wyciągał  z ucha chusteczkę i rozmnażał w nieskończoność piłeczki.

Zawoja Dzień 1

Było tak: wyjechaliśmy o 10 z Kłaja i 10:45 z Krakowa. Przyjechaliśmy do Zawojanki prosto na pyszny, niedzielny obiad. Tak, tak: rosół i schabowy. Posileni i rozmieszczeni w swoich pokojach (starsi pomagali młodszym, wszystko się udało szczęśliwie rozlokować i mamy porządek) - wysłuchaliśmy przemówienia senseia Rafała Wajdy. Dotyczyło zasad, jakie nas obowiązują i nie ma wątpliwości, że będziemy się starali ich przestrzegać. Potem ubrani solidnie i wyposażeni w zimowe akcesoria do zjeżdżania poszliśmy na górkę. Jest cudowny, całkiem biały śnieg i zjeżdżało się doskonale. Wróciliśmy z rumieńcami i apetytem na kolację.

Seminarium treningowe z mistrzem świata!

Jak się uczyć to tylko od najlepszych. Dla takiego mistrza warto było spędzić na treningach nawet pierwszy dzień ferii! Sensei Damian Stasiak, jeden z najlepszych zawodników kumite, aktualny mistrz świata poprowadził zajęcia zdradzając swoje koncepcje walki. Wzięło w nich udział ponad 70 karateków reprezentujących pełny przekrój wieku i zaawansowania. Łączyło nas jedno - chęci poprawienia techniki, albo przynajmniej dobre chęci;). Sensei koncentrował się na przekazaniu nam, jak ważne znaczenie ma praca nóg. Cały czas w ruchu! Na każdą akcję - reakcja. Wydech jest paliwem twojego silnika. Cofnij się, kiedy nie czujesz rytmu walki. Na pewno poczuliśmy rytm tego wspaniałego treningu.

Zimowe Gasshuku 2015!

Tegoroczne zimowe gasshuku w Starej Wsi było powrotem do korzeni karate. A znajdują się one w Chinach - gdyż właśnie stamtąd starodawne sztuki walki przeniosły się na Okinawę. O tym wszystkim, a także o technice białego żurawia dowiadywaliśmy się od chińskich mistrzów. Podczas gasshuku przyznano nagrody za wyniki w 2014 roku dla trenerów i zawodników. Sensei Rafał Wajda został najlepszym szkoleniowcem w kategorii dzieci.

1% podatku dla KKKT!

Wiecie, że warto nas wspomagać, bo w ten sposób przyczyniacie się Państwo nie tylko do naszych sukcesów, ale przede wszystkim do wychowywania młodego pokolenia na porządnych ludzi. Dziękujemy – i prosimy – tym razem o 1% Waszego podatku, czyli o wpisanie w odpowiednią rubrykę formularza PIT numeru KRS: 0000110034 i adnotacji w komórce - cel szczegółowy: KARATE KRAKÓW oraz opcji „wyrażam zgodę". Tak niewiele! A tak dużo dobrego możemy dzięki temu zrobić;)

Indywidualne licencje członkowskie PZKT

W związku z wprowadzeniem przez Walne Zgromadzenie PZKT indywidualnych licencji członkowskich PZKT dla wszystkich członków PZKT od dnia 1 stycznia 2015 r. informujemy, że Zarząd PZKT ustalił roczną wysokość składki na kwotę 40 zł/os.
Wykupienie licencji jest warunkiem udziału we wszelkich aktywnościach związanych z uprawianiem karate tradycyjnego w ramach PZKT, m.in. udziału w treningach w klubach macierzystych, przystąpienia do egzaminu na stopnie uczniowskie i mistrzowskie, rejestracji egzaminu w PZKT, udziału w zawodach itd.


Informujemy, że wpłat za licencję w wysokości 40 zł , dokonują ćwiczący u swojego instruktora. Koniecznie podać następujące dane: imię i nazwisko, data urodzenia.

Powered by RapidGoal
design: holinej.com