Mikoszewo- Dzień IV

Dzień IV
Dzisiaj obudziło nas piękne słońce i śpiew mew. Z przyzwyczajenia o 7:00 wszyscy byli już ustawieni i gotowi do porannego rozruchu. Nie ma to jak dobre nawyki. Po śniadaniu: słiming, plażing, smażing, bicepsing (to ćwiczenie mięśni) i tak do samego obiadu. Na obiad była pyszna pomidorowa z ryżem (wielkokrotne dokładki, a raczej dolewki), a na drugie sznycel, ziemniaki i sałatka z kapusty pekińskiej. Po obiedzie mieliśmy zajęcia w grupach m. in. zawody pływackie w naszym basenie. Walka była zacięta – a oto wyniki: pierwsze miejsce - Wiktor Lech , drugie - Leon Chłopicki, trzecie - Adam Śliwa. W drugiej rundzie znowu wygrał Wiktor Lech, drugi był Rufus Tronowski, a trzeci a Leon Chłopicki.

Mikoszewo- Dzień III

Dzień III

Wstaliśmy o 7:00, bo nie przyjechaliśmy tu się wysypiać, tylko trenować. I się zaczęło - dla chętnych bieg - 8 km na plaże, dla tych, co zostali - zajęcia w lesie. Płatki i kanapki na śniadanie, a potem lekcje karate. Temat: dla młodszych - kapniecie ushiro geri i ushiro ura mawashi geri oraz dynamika ciała na bazie kata heian shodan i heian nidan , dla starszych sposoby poruszania się (przesunięcia, zejścia z linii ataku) oraz doskonalenie padów. Poznajemy podcięcia i obalenia przeciwnika i to się niektórym bardzo podoba... Potem mniej i bardziej relaksacyjne zajęcia w grupach: tory przeszkód ,wyścigi rzędów, strzelanie z wiatrówki, badminton. No i - siatkówka, wielkie emocje, mecz: chłopcy na dziewczyny. Chłopcy pozwolili sobie wygrać.

Mikoszewo- Dzień II

Dzień II

Dziś wstaliśmy, zgodnie z planem o 7.00 i jak zawsze, zaczęliśmy ostro: rozruch w grupa: bieganie, las, plaża. Zasłużyliśmy na jajecznicę. Wzmocniliśmy się, bo czekał nas przedpołudniowy blok treningowy. Ćwiczyliśmy dynamikę ciała w podstawowych technikach, taiming - sen no sen (techniki ręczne i nożne). Po zajęciach poszliśmy na lody i do sklepu. Na obiad (wiadomo-niedziela) - pyszny rosół z makaronem ,ziemniaki, kurczak i surówka z marchewki, a na deser czekoladowe wafle. Po obiedzie - znowu trening, koncentrowaliśmy się na sposobach poruszania się w kumite i uczyliśmy się atakować w jiu ippon kumite. Potem w grupach ćwiczyliśmy dalej w innych dyscyplinach, bo jesteśmy wszechstronni: strzelanie z łuku, pływanie, siatkówka, piłka nożna, bilard.

Obóz karate nad morzem Mikoszewo 2014 rozpoczęty

Dzień I

Był środek nocy i niektórym mogło się wydawać, że to sen – ale to się działo naprawdę: wyjechaliśmy nad morze. O 4 rano. Droga minęła szybko i przyjemnie przy następujących filmach: Krudowie, Madagaskar 3, Odlot i Eragon. O 16.00 byliśmy w "Grzesiu", który przyjął nas gościnnie łazankami i szwedzkim bufetem. Jest nas 150 – z Krakowa i Aleksandrowa Łódzkiego. Zostaliśmy rozdzieleni do pokoi, rozpoznaliśmy teren – a o 20:00 zaczął się trening, żeby rozprostować kości po podróży.

Wyniki Głosowania

Miło nam poinformować, że nasza zawodniczka - Wikusia Zachariasz wygrała w plebiscycie na Młodzieżowego Sportowca Roku w Krakowie. Dziękujemy wszystkim, którzy się do tego przyczynili!


W pierwszej szóstce najlepszych znaleźli się też Klaudia Mleko (3 miejsce), Krzysiek Buczek (5 miejsce) i Karol Chłopicki (6 miejsce).


Wikusia dostanie pamiątkową statuetkę i udzieli wywiadu Gazecie Krakowskiej. Nie możemy się doczekać, co też tam przeczytamy...

Informacje obozowe KKKT

Informacje dla osób wyjeżdżających na letnie obozy z Krakowskim KKT

To nie był taki zwykły piknik

To nie był taki zwykły piknik. Dlaczego? Wyjaśnimy na końcu, najpierw krótka relacja, głównie dla tych pewnie, co nie mogli przyjechać do Krzyworzeki. Bo Ci, co byli – to na pewno jeszcze pamiętają – że cały dzień NIE spadła ani kropla deszczu, a po 18 nawet wyszło słońce. I te przepyszne ciasta, a zwłaszcza tort z naszym logo – tak dobry, jak nasz klub… I pamiętają też te wyśmienite kiełbasy, kiszki i mięsa, a zwłaszcza marynowane w pietruszce polędwiczki. I ogniskowe ciasto (poszło 9 kilo mąki) z masłem czosnkowym, pieczone na patykach. No i sałatki, zwłaszcza taką jedną z soczewicą...

Powered by RapidGoal
design: holinej.com